Mam kota – na punkcie kota.

Awersja Nigdy nie lubiłem kotów. Wydawały mi się wredne, podłe i zarozumiałe. Ciągle tylko miauczące stwory z wiecznym syndromem „daj żryć”. Oczyma wyobraźni widziałem wiecznie porozrzucane rzeczy i kocie zabawki. Wszędobylska sierść unosząca się nawet w powietrzu. Wizja porozbijanych waz, szklanek i potłuczonych doniczek doprowadzała mnie do ciarek przerażenia. Oczy Tak, to one doprowadziły mnie…Continue reading Mam kota – na punkcie kota.

„Blog się rodzi …”

„Załóż bloga” -mówili „Będzie fajnie” – mówili ano mówili, tylko nie powiedzieli, że zakładanie bloga to jednak proces czasochłonny okupiony  lekkim stresem i zarwaną nocką (zwłaszcza, gdy się o WordPressie nie ma zielnego pojecia i chce się samemu wszystkiego dokonać.) W końcu jest !!!! HURRAAA!!! udało się!! Hosting wykupiony, domena – a jakże, stronka postawiona,…Continue reading „Blog się rodzi …”