Lot

9 luty 2012 Jest piąta rano. Dzwoni budzik. Nadaremno dzwoni , nie uda mu się mnie obudzić, nie spałem cała noc. Nie będzie dumny z tego, ze mi przeszkodził. Szybki prysznic. Gorzki smak szamponu i mydła miesza się ze słonym smakiem łez. Pierwsze dzisiaj lecz nie ostatnie. Twój głos dobiegający z kuchni; „Chodź, zjedz coś […]