Mam kota – na punkcie kota.

Awersja Nigdy nie lubiłem kotów. Wydawały mi się wredne, podłe i zarozumiałe. Ciągle tylko miauczące stwory z wiecznym syndromem „daj żryć”. Oczyma wyobraźni widziałem wiecznie porozrzucane rzeczy i kocie zabawki. Wszędobylska sierść unosząca się nawet w powietrzu. Wizja porozbijanych waz, szklanek i potłuczonych doniczek doprowadzała mnie do ciarek przerażenia. Oczy Tak, to one doprowadziły mnie…Continue reading Mam kota – na punkcie kota.